immobilien-news

Das News-Portal zum Thema “Immobilien”

Hasła, przedmioty i życie w Prl-u

Z w pierwszej fazie prl w polskich miastach łatwo było natknąć się na samochody zachodnie, które sprowadzano do Polski na zamówienia rządowe albo przejmowano auta zostawione przez okupanta. W między czasie Polski przemysł samochodowy powoli wychodził z dołka. Dużo było więc amerykańskich jeepów, wytwarzanych w czasie wojny w ogromnych ilościach przez Ford Motor Company. Znanym pojazdem był też francuski citroen 2 CV, którego zaprojektowano jeszcze przed wojną, celem zaspokojenia powszechnych potrzeb motoryzacyjnych. Na ulicach spotykało się też volkswagena garbusa. Uważanego za popularny samochód dla każdego, zaprojektował go na zlecenia Hitlera inżynier Ferdinand Porsche. Rzadziej można było spotkać mniej liczne włoskie fiaty 500 topolino.

офис обзавежданеPo wojnie polski przemysÅ‚ motoryzacyjny znalazÅ‚ siÄ™ w peÅ‚nej ruinie. PaÅ„stwowe ZakÅ‚ady Inżynierii przy ulicy Terespolskiej w Warszawie leżaÅ‚y w gruzach, a z podwarszawskich zakÅ‚adów Ursus, w których podczas okupacji produkowane byÅ‚y czoÅ‚gi, hitlerowcy wywieźli wszystkie maszyny. Konstruktorzy, którzy przeżyli wojnÄ™, zdecydowali że stworzÄ… polski samochód. Ze wzglÄ™du że przemysÅ‚ potrzebowaÅ‚ przede wszystkim na auta transportowych, powstaÅ‚ pierwszy polski ciężarowy samochód terenowy - star 66. JednoczeÅ›nie opracowywano prototypy samochodów osobowych. Niestety maÅ‚o udanÄ… konstrukcjÄ… byÅ‚ samochodzik mikrus, wyprodukowany w Wytwórni SprzÄ™tu Komunikacyjnego w Mielcu.
Z końcem 1956 roku załoga fabryki na Żeraniu zobowiązała się, że od stycznia rozpocznie seryjną produkcję samochodu syrena, który nie był jeszcze nawet dopracowany od strony konstrukcyjnej. Metalowa karoseria wykonywana była drewnianymi młotkami. Do lipca 1957 roku powstało około 100 aut różniących się między sobą gdyż produkowano je ręcznie. W syrence częste było urywanie się kierownicy po przejechaniu 70 tysięcy kilometrów. Lata 70-te to schyłek produkcji warszawy -ostatnia syrenka zjechała z taśmy 17 września 1973 roku. Warto dodać że był to samochód w którym od czasu zbudowania prototypu w połowie lat 50 dodano przeszło czterech tysięcy zmian.
Oznaką wysokiej pozycji społecznej w latach 60-tych było posiadanie trabanta właściciele tych pojazdów zrzeszali się nawet w elitarnym stowarzyszeniu Trabant P50. Pierwsze sztuki tego pojazdu opuściły linię produkcyjną 7 listopada 1957 roku. Posiadał on silnik o pojemności 500 centymetrów sześciennych, rozwijał maksymalną prędkość 100 kilometrów na godzinę, miał karoserię z żywicy która wzmocniona była bawełną. O wyglądzie reflektorów zdecydował szef partii komunistycznej NRD, Walter Ulbricht.
Pod koniec dziesięciolecia środowisko polskich inżynierów zaczęło wywierać nacisk na otoczenie Władysława Gomułki celem odnowienia udanej przedwojennej współpracy z włoską firmą Fiat. W kilka lat później przekazała ona licencję na budowę uniwersalnego samochodu średniej wielkości - mianowicie fiata 125p. W 1967 Fabrykę Samochodów Osobowych na Żeraniu opuściła pierwsza partia polskich fiatów 125p. Napędzały je przestarzałe silniki, dlatego że nowocześniejszych fabryki w kraju nie były w stanie wykonać. Biegi zmieniany były dźwignią położoną przy kierownicy. W reflektorach odklejały się szkła. Mimo wielu wad popyt na ten samochód był bardzo wysoki.
Polski fiat 125p, produkowany od 1967 roku, 10 lat później doczekał się następcy w postaci poloneza. Nadwozie było dziełem Włochów, nieco zmodernizowany silnik przejęto natomiast od przestarzałego już wtedy dużego fiata. W latach 70. polscy inżynierowie stworzyli jeszcze kilka prototypów aut, które niestety z braku pieniędzy nie zostały produkowane masowo.
Istotnym wydarzeniem dla polskiej motoryzacji było zademonstrowanie fiata 126p, odbyło się to w Warszawie 9 listopada 1972 roku. O produkcję tego samochodu starało się w tym czasie szereg zachodnich koncernów takich jak: Volkswagen, Citroen czy Renault. W końcu zdecydowano się na Fiata, który oferował najlepsze warunki. Maluch szybko stał się przedmiotem żartów i bohaterem wielu sytuacji komicznych. Na przykład w Szczecinie w 1978 roku w ramach zawodów motoryzacyjnych przeprowadzono konkurencję pod nazwą sam pcham fiata, zwycięzcą był zawodnik, który swój pojazd przepchał na dystansie jednego kilometra w (3 min i 47 sekund|trzy minuty i czterdzieści siedem sekund}, ze średnią prędkością 10 kilometrów na godzinę. Zdjęcia tego i wielu innych pojazdów zobaczyć można w galerii na stronie www.czas-prl.pl.

Copyright © 2010 by: immobilien-news •

Site Meter
Close
E-mail It
Socialized through Gregarious 42